
Żeby było to jasne, uważam OBE za całkowicie bezpieczne jako czynność/proces, natomiast mam wątpliwości czy osoba dokonująca OBE jest bezpieczna dla innych istot, gdyż bzdury w nadmiarze same wpadają do głowy. Mam tu głównie na myśli, że jako osoby sprawne umysłowo, nikomu i niczemu nie wadzące, nie mamy czego się bać poza ciałem, choć ostatnio różnie z tymi ludźmi bywa...
Punkt pierwszy; przed wyjściem nie jeść dużo fasoli...bo można się zdziwić po powrocie. Robienie makijażu mija się z celem, to nie randka. Seks astralny nie wymaga zabezpieczeń. Poza ciałem można być okradzionym tylko z energii...no i z resztek godności. Uważać komu się sprzedaje duszę, a najlepiej w ogóle tego nie robić (nawet dla żartu czy testu!).
Punkt drugi; wychodzić śmiało, najlepiej prawą eteryczną nogą, bo lewa zapesza. Jak już wyjdziemy, to nie wracać od razu, to nie zabawa w chowanego. Wychodzić najlepiej, kiedy ma się pewność, że wokół Nas/naszego ciała nie znajdzie się za dużo potencjalnych chętnych do zabawy. Mam na myśli aspekt czysto fizyczny, jak i duchowy. Jak wyjdziemy, to jakieś świry mogą przyjść wymacać nam piersi jako pierwsi a jak się uda zmacają nam i uda.
Jeśli jesteśmy w pokoju zamkniętym na klucz, który właśnie z trudem połknęliśmy, to trzeba pamiętać, że jak ktoś nie ma ciała fizycznego w naszym rozumieniu, to taki ktoś potocznie duchem znany może się przyglądać naszemu wychodzeniu. Taki ktoś nie zawsze powie "ej stary, cienko przędziesz, chyba Ci pomogę"...o ile w ogóle go usłyszymy, uprzednio zobaczywszy.
Punkt trzeci; amatorzy żywych trupów proszeni są na cmentarze. Są miejsca o niskich wibracjach, gdzie osoby słabsze nie powinny przebywać. Nie wiem czy jest sens to pisać, ponieważ osoba słabsza nie wyjdzie z ciała świadomie, więc i świadomie głupot nie zrobi. A co nieświadomie? Czego oczy nie widzą (nie pamiętają?), tego sercu nie żal...
Nie wiem ile jest miejsc powszechnie niedostępnych, czyli np. miejsc, które znamy stąd, ale są energetycznie zabezpieczone i w trakcie OBE ich nie zwiedzimy. Są miejsca, które w znanym nam na co dzień świecie nie występują, w niektóre warto zajrzeć, w inne niekoniecznie, zresztą nie wiem, bo nie bywam.

Ja poza ciałem tylko uprawiam miłość i kalafiory, natomiast co istotne (podobno...albo bardzo podobno) są miejsca określane mianem "wejść-wejdziesz, lecz za darmo nie wyjdziesz" lub "wejdziesz, sfajdaczysz kleksa w nieistniejącą bieliznę, a i tak nie wyjdziesz". Jakbyście sprawdzali takie miejsca, dajcie znać, czy rzeczywiście nie da się stamtąd wyjść...mam nadzieje, że o Was usłyszę od Was a nie z ust trzecich. To chyba na tyle. Miłego fruwania, bynajmniej niet pa fasolij.
Dla wszystkich Indian począwszy od Eskimosów z północy aż po mieszkańców Ziemi Ognistej z dalekiego południa - realna jest rzeczywistość snów, przenikająca rzeczywistość widzialną i tak z nią na każdym kroku spleciona, że trudno je w... - Więcej
Seks w świadomym śnie - 2011-04-11
No tak, rozwój duchowy rozwojem, trening treningiem, badania świata snu badaniami, ale.. nie samą "pracą" człowiek żyje ;-) Świadomy sen można wykorzystać także do zabawy i przyjemności. Jakkolwiek LD jest już samo w sobie niesamowicie przyjemne... - Więcej
LD i podejście do życia... - 2011-03-12
W tym tekście chciałem poruszyć bardzo ważną, przynajmniej dla mnie, kwestię. Tym razem nie będzie to artykuł instruktażowy ;) jak większość moich tekstów. Jednak bez zrozumienia kwestii, które chcę opisać, dalszy rozwój świadomych snów... - Więcej
Wszystkie artykuły

Witam ~Ozyrys - 2012-02-07 | 01:25
MLD & Senne Filmy ~Pental - 2012-02-06 | 20:08
Dość dziwny świadomy sen ~Marfi14 - 2012-02-06 | 20:01
Pomysły na oryginalną zabawę ~High Contrast - 2012-02-06 | 11:19
Nieudane okazje do uzyskania świadomości. ~Lucid_Fighter_Pl - 2012-02-05 | 22:35
Noni ~Przyjaciel Noni - 2012-02-05 | 14:31
Długość snu ~Przyjaciel Noni - 2012-02-05 | 13:57
Wszelkie prawa zastrzeżone - isen.pl - 2009-2012 (C)


